Bizarre Creations do tej pory zajmował się jedynie tylko grami o tematyce wyścigowej. Jednak w ciągu roku powstał The Club, który jest strzelaniną w trzeciej osobie. Nie chciałbym w tym miejscu przytaczać bardziej szczegółowych informacji dotyczących samej zabawy, ponieważ sami musicie się przekonać na własne oczy jak to wygląda. Już na samym początku rozgrywki możemy zauważyć, że gra niczym nie różni się od pozostałych. Eliminujemy przeciwników w poszczególnych lokacjach. Zatem, gdzie ta rewolucja? Dziwne, prawda? Jak można zrobić ze zwykłej strzelanki, w której tylko biega się i strzela w co popadnie, grę cokolwiek wciągającą i na swój sposób ambitną? Twórcy gry pokazali, że można zrobić naprawdę wyjątkową grę. Wystarczy zlikwidować typowy wątek fabularny i w zamian zaoferować użytkownikom rywalizację między sobą. Konkretniej mowa tu o fakcie, że w trybie single player przejmujemy kontrolę nad wybraną przez siebie postacią, a nasze zadanie polega na ciągłym zabijaniu kolejnych oponentów, celem wspinania się po przestępczej drabince. Jak się domyślacie trzeba wejść na sam szczyt. Brzmi ciekawie? Zachęcam was do kupna tej gry, ponieważ jest to tytuł godny uwagi !
If you liked my post, feel free to subscribe to my rss feeds













